Nie-rolnik szuka działki
- projektsiedlisko
- 22 cze 2021
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 21 sie 2021
W samochodzie cisza jak makiem zasiał. Ja skupiony na prowadzeniu tak, jakby to była moja pierwsza w życiu jazda (pojeżdżał pan wcześniej? nie? no to jedziemy w miasto). S świdruje spojrzeniem pobocze świeżo oddanej S17, jakby szukała tam ponuraka. Każdy, kto siedziałby z nami z tyłu bez wątpienia pomysłałby: pożarli się przed wyjściem.
Po 30 minutach byliśmy na miejscu, a 30 tysięcy później mieliśmy już podpisaną umowę intencyjną na kupno działki pod nasze siedlisko i wpłacony zadatek.
Poszukiwania działki pod założenie siedliska to chyba jeden z pierwszych znaków, że traktujemy ten pomysł poważnie. A znaleźć nie jest łatwo, szczególnie, jeśli jesteśmy przywiązani do rodziny i marzymy o tym, by oprócz gości przyjeżdżali do nas czasem i bracia, siostry, czy teściowie.
Jako, że S wychowała się blisko lasu, a i ja czuję się w lesie dobrze, postanowiliśmy szukać działki pośród drzew. Znalezienie takiego miejsca w okolicach Warszawy nie jest łatwe, szczególnie gdy nie jest się szczęśliwym zwycięzcą ostatniej kumulacji :)

My nasze poszukania skoncentrowaliśmy na obszarach 'na wschód od Wisły'. Bliżej do rodziny i ładniejsze lasy. Przejechaliśmy trochę kilometrów w poszukiwaniu idealnej lokalizacji, która wciąż mieściłaby się w naszym budżecie. Stanęło na wsi Ponurzyca w sercu Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. W tej chwili gromadzimy dokumenty i przygotowujemy się do podpisania warunkowej umowy kupna. Umowa musi być warunkowa, ponieważ działka jest aktualnie działką rolną, ma ponad 6000m2, a my nie jesteśmy rolnikami. Oznacza to, że KOWR (Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa) ma prawo pierwokupu. Trzymamy kciuki, żeby z tego prawa nie skorzystali!
Jeżeli KOWR nie wyrazi zainteresowania, to staniemy się nabywcami pięknej działki, na której będziemy mogli założyć nasze wymarzone siedlisko.
Będzie to o tutaj:

Piękna działka to pojęcie względne. Do tej pory słyszeliśmy, że dobra działka to taka, która ma:
wszystkie możliwe media
łatwy dojazd drogą asfaltową
ustalony plan zagospodarowania przestrzennego albo co najmniej przyznane warunki zabudowy
No cóż, tyle z teorii. Nasza poprzednia działka budowlana spełniała wszystkie te warunki i dzięki temu cieszyła się generalnie dobrą opinią w rodzinie.
Działka, którą zamierzamy zakupić nie spełnia żadnego z tych warunków, ale ma inne plusy:
jest otoczona lasem z każdej strony
dojeżdża się do niej krótką drogą gruntową
w okolicy nie ma żadnego zabudowania
gdy oglądaliśmy ją tej zimy, na śniegu było widać tropy zajączka
i spotkaliśmy sarenki
Już na pierwszy rzut oka widać więc, że zalet nowej działki jest więcej. Poza tym, o ile media i warunki zabudowy da się ogarnąć (choć niemałym kosztem), o tyle przeprowadzanie w sąsiedztwie wyburzeń, przesiedleń i nasadzeń nie zawsze jest możliwe. Nie wspominając o trudnych negocjacjach z okoliczną populacją sarny czy wnioskach wysyłanych do miejscowej Rady Zajęcy Kicających.
Także czekamy na reakcję KOWRu na nasz zamiar kupna tego terenu, w międzyczasie snując marzenia o tym, jak będzie wyglądać nasze siedlisko :)
S
Oby wszystko zgrało się w czasie. Sprzedaż poprzedniej działki, kupno nowej, wszystko na raz. Oby kupcy się nie rozmyślili, bo nie mamy kasy.
A
Nie mogę się doczekać, kiedy zaczniemy już działać z architektami i załatwiać warunki zabudowy. Oby tylko KOWR przespał swoje 30 dni, bo trudno będzie znaleźć drugą tak dobrze położoną działkę.



Komentarze